Artykuły

- Cezary, tel. 889 493 153

Dobre
Nawyki

Poszukiwanie spokoju
w chwili obecnej
Trener Czarek
BLOG

Dobre Nawyki - Uśmiech Do Trudności

Często patrzymy na proces budowania nawyków jak na wyzwanie, które wymaga wysiłku, konsekwencji i determinacji. Jednakże, czy zastanawialiśmy się kiedyś, dlaczego tak trudno jest nam wprowadzić pozytywne zmiany w naszym życiu?

Moim zdaniem kluczem do skutecznego budowania zdrowych nawyków jest zrozumienie naszej własnej natury oraz świadomość tego, co naprawdę nas motywuje. Często podążamy za stereotypami i oczekiwaniami społecznymi, próbując dostosować się do norm, które nie zawsze odpowiadają naszym potrzebom i pragnieniom.

Dlatego też zachęcam do głębszej introspekcji i zastanowienia się, co naprawdę jest dla nas istotne i wartościowe. Może to być chęć poprawy zdrowia fizycznego, lepsze radzenie sobie ze stresem, czy po prostu większa radość z życia.

Jednak kluczową kwestią jest przyjęcie podejścia opartego na miłości do samego siebie i akceptacji swoich słabości i ograniczeń. Zamiast karać się za niepowodzenia, warto patrzeć na nie jako na cenne lekcje, które pomagają nam lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby.

Podczas budowania nowych nawyków warto również wykorzystać kreatywność i elastyczność. Nie wszystkie metody będą działać dla każdego, dlatego ważne jest eksperymentowanie z różnymi technikami i znalezienie takich, które najlepiej pasują do naszej osobowości i stylu życia.

Wreszcie, niech budowanie zdrowych nawyków będzie podróżą pełną wyzwań, ale także radości i satysfakcji. Pamiętajmy, że każdy ma swoją własną ścieżkę do przebycia i ważne jest, aby cieszyć się każdym krokiem w kierunku lepszego życia.

Zdrowe nawyki to nie tylko droga do lepszego zdrowia fizycznego i emocjonalnego, ale także do głębszego zrozumienia siebie i większej harmonii z otaczającym nas światem.

Kiedy postanowiłem wprowadzić nawyk obserwacji samego siebie, zacząłem od zanurzenia się w praktykach mindfulness. Codziennie, przez kilka minut, poświęcałem czas na siedzenie w ciszy, skupienie się na oddechu i obserwację swoich myśli, uczuć i reakcji bez oceniania ich. To początkowo było trudne, ponieważ umysł był bardzo ruchliwy i często zaplątywał się w wir codziennych trosk i zmartwień. Jednak stopniowo nauczyłem się odchodzić od swoich myśli i emocji, traktując je jak obserwatora z boku, bez identyfikowania się z nimi. To pozwoliło mi uzyskać większy spokój wewnętrzny i elastyczność w reagowaniu na sytuacje życiowe. Gdy odczuwałem złość czy ból, zamiast natychmiast reagować, pozwalałam sobie na chwilę przemyślenia, obserwując swoje reakcje z dystansem. Dzięki temu nowemu nawykowi, zacząłem podejmować bardziej zrównoważone decyzje i wybierać bardziej konstruktywne sposoby radzenia sobie z trudnościami, co przyniosło pozytywne zmiany w moim życiu.

Wcześniejsze reakcje złości, gniewu i lęku często odbijały się na moim ciele, szczególnie w postaci napięć mięśniowych. Zauważyłem, że głównie odczuwałem ból w okolicach karku, barków oraz w okolicach splotu słonecznego. Te obszary były szczególnie narażone na naprężenie podczas stresujących sytuacji, gdyż moje ciało automatycznie reagowało na emocje, kurcząc się i napinając. Wprowadzenie praktyki obserwacji samej siebie i świadomego podejścia do moich reakcji emocjonalnych pomogło mi zauważyć związek między moimi myślami a fizycznymi odczuciami. Stopniowo nauczyłem się rozluźniać te napięcia poprzez techniki relaksacyjne i głębokie oddychanie, które stały się integralną częścią mojej codziennej rutyny. Dzięki temu, ból w okolicach karku i splotu słonecznego zaczął się złagadzać, a moje ciało stawało się bardziej zrelaksowane i elastyczne.

Uśmiech do trudności:

Kiedy napotykałem trudne sytuacje, próbowałem podejść do nich z uśmiechem i akceptacją, stając z boku emocji. Choć nie zawsze było to łatwe, uświadomiłem sobie, że uśmiech może pomóc zmniejszyć napięcie i przynieść lekkość do trudnych momentach.

Uśmiech do trudności był dla mnie niezwykle ważnym nawykiem emocjonalnym, który pomagał mi radzić sobie z bólem, gniewem i napięciami w ciele. Nawet w najtrudniejszych chwilach, gdy czułem się przytłoczony negatywnymi emocjami, starałem się być obserwatorem swoich doświadczeń. Starałem się nie identyfikować z moimi emocjami, ale raczej patrzeć na nie z dystansem.

Choć czasami było to bardzo trudne, powtarzałem sobie w głowie pewne afirmacje, które pomagały mi utrzymać spokój i równowagę. Mówiłem sobie: “Jestem bezpieczny, nic mi nie grozi. Nie uciekam, nie boję się. Idę przez to. Moje ciało to ja, a ja to…” – i tutaj wstawiałem pozytywne określenie, które dawało mi siłę i pewność siebie.

Uśmiechanie się nawet w trudnościach było dla mnie formą akceptacji sytuacji i rezygnacji walki z nią. Zamiast walczyć z negatywnymi emocjami, akceptowałem je i starałem się z nimi współistnieć. Uśmiech pomagał mi też złagodzić napięcie w ciele i przynosił pewną lekkość do trudnych momentów.

Pomimo że na początku towarzyszyło mi pewne poczucie sztuczności, stopniowo stawało się bardziej naturalne. Uświadomiłem sobie, że uśmiechając się nawet w trudnościach, daję sobie możliwość spojrzenia na sytuację z innej perspektywy i znalezienie w niej pozytywów. To pomagało mi zachować spokój i równowagę emocjonalną nawet w najbardziej burzliwych czasach.

KONTAKT

PRACUJĘ

© Copyright 2024 kolorowagrafika.pl